Nasza ekipa w Gdyni: Kto dba o Twoje kontenery?
Zaczynaliśmy w marcu 2016 roku przy jednym biurku w wynajętym pokoju w Gdyni. Dzisiaj przy Hutniczej 16 siedzi siedem osób, które wiedzą, jak przecisnąć turbinę wiatrową pod wiaduktem w Tczewie bez urywania kabli wysokiego napięcia. Nie udajemy wielkiej korporacji, bo w transporcie ponadgabarytowym liczy się to, kto odbierze telefon, gdy o drugiej w nocy pilot zgłasza nagłe zamknięcie mostu.
Marek Wiśniewski i początki przy Hutniczej
Marek Wiśniewski założył firmę Balloneij osiem lat temu, mając za sobą dekadę pracy w gdyńskim porcie. Zna każdy terminal kontenerowy i wie, które bramy wjazdowe są za wąskie dla ciężkich pras hydraulicznych czy elementów konstrukcji mostowych. Przez pierwsze dwa lata działalności sam siedział za kółkiem pilota, osobiście sprawdzając wysokość przejazdów pod liniami kolejowymi na trasie Gdynia-Bydgoszcz. Dzięki temu dzisiaj, siedząc w biurze jako dyrektor operacyjny, nie planuje tras palcem po mapie, tylko bazuje na tym, co widział na własne oczy.
W Balloneij Marek pilnuje, żeby każda wycena trafiała do klienta w maksymalnie 4 godziny od wysłania zapytania. Nie znosi lania wody o logistyce, dlatego jego wiadomości są krótkie: podaje cenę, termin i listę wymaganych zezwoleń. Obecnie zarządza pracą 7 specjalistów i dba o to, by nasze 11 naczep niskopodwoziowych było zawsze gotowych do drogi. Marek wierzy, że w tej branży zaufanie buduje się na tym, że ładunek dotrze na miejsce dokładnie o godzinie, którą obiecaliśmy dwa tygodnie wcześniej.
Sprawdzamy trasę co do centymetra, bo błąd na poziomie dłoni oznacza postój warty tysiące złotych.

Anna i walka o zezwolenia specjalne
Anna Lewandowska dołączyła do nas w lutym 2019 roku i przejęła najtrudniejszy odcinek frontu: biurokrację. To ona składa wnioski o zezwolenia kategorii IV i V do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W zeszłym miesiącu skutecznie przeprowadziła 43 procesy administracyjne, z których każdy dotyczył ładunku szerszego niż 3,2 metra. Anna wie dokładnie, w którym urzędzie w Gdańsku czy Toruniu trzeba złożyć papiery wcześniej, żeby transport nie utknął na parkingu z powodu braku pieczątki.
Jej praca zaczyna się na 14 dni przed planowanym wyjazdem ciężarówki z Gdyni. Anna analizuje nośność mostów i ustala z policją asystę na najbardziej krytycznych odcinkach tras wojewódzkich. Dzięki jej skrupulatności nasi klienci uniknęli w ubiegłym roku kar administracyjnych na łączną kwotę ponad 37 400 złotych. Anna nie używa ogólników; jeśli mówi, że przejazd przez Elbląg będzie możliwy we wtorek po 22:00, to znaczy, że sprawdziła to w trzech różnych źródłach.
Dobre zezwolenie to takie, którego żaden inspektor ITD nie jest w stanie zakwestionować podczas kontroli.

Piloci Jacek i Robert: Oczy na drodze
Jacek i Robert to nasza ekipa terenowa, która spędza w trasie średnio 215 dni w roku. To oni prowadzą żółte pojazdy osłonowe z napisami PILOT, które widzicie przed wielkimi transportami. Ich zadaniem nie jest tylko mruganie kogutami; oni mierzą wysokość wiaduktów z dokładnością do 5 milimetrów i ręcznie przestawiają znaki drogowe, gdy zestaw z koparką musi pokonać ciasne rondo w centrum małego miasta. We wrześniu 2024 roku Jacek uratował transport konstrukcji stalowej do Szczecina, znajdując objazd przez lokalną drogę w zaledwie 18 minut po tym, jak główny szlak został zablokowany przez wypadek.
Nasi piloci mają za sobą łącznie 17 lat doświadczenia w pilotażu ładunków ciężkich. Robert przeszedł do nas z firmy budowlanej, gdzie wcześniej sam prowadził zestawy niskopodwoziowe, więc doskonale rozumie, jak czuje się kierowca mający za plecami 45 ton ładunku. Przed każdym wyjazdem z bazy przy Hutniczej, Jacek i Robert spędzają godzinę na odprawie, analizując zdjęcia z Google Street View i własne notatki z poprzednich przejazdów. To oni są gwarancją, że pilnujemy pasów i zabezpieczeń na każdym etapie podróży.

Dlaczego pracujemy inaczej niż spedycyjni giganci?
W Balloneij każdy z nas zna status wszystkich 47 aktualnie realizowanych tras. Kiedy dzwonisz do biura, nie przełączamy Cię między działami; osoba, która odbiera telefon, wie, gdzie dokładnie znajduje się Twój kontener lub maszyna. Nasza baza w Gdyni przy ulicy Hutniczej 16 jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 7:30 – 16:30, ale w sytuacjach awaryjnych jesteśmy pod telefonem przez całą dobę. W piątki kończymy pracę o 15:00, aby nasi kierowcy mogli bezpiecznie wrócić do baz przed wejściem w życie weekendowych zakazów ruchu.
Honest wypowiedź: nie jesteśmy najtańszą firmą na Pomorzu, bo w cenę wliczamy rzetelny objazd trasy wykonany przez żywego człowieka, a nie algorytm. W 2023 roku zrealizowaliśmy 156 transportów ponadgabarytowych i żaden z nich nie zaliczył opóźnienia większego niż 2 godziny. Stawiamy na konkretne daty i zero wróżenia z fusów. Jeśli widzimy, że trasa jest niemożliwa do pokonania w założonym terminie, mówimy o tym prosto w oczy już podczas pierwszej rozmowy telefonicznej.
Konkretne daty, zero wróżenia – to nasza zasada przy każdym zleceniu.



