Ile naprawdę kosztuje zezwolenie na przejazd nocą?
Cena za sam papier z pieczątką w urzędzie to dopiero początek wydatków przy transporcie ponadnormatywnym. W sierpniu 2024 roku za zezwolenie kategorii V, które pozwala na jazdę zestawem o masie do 60 ton, zapłacisz 1600 zł opłaty administracyjnej, jeśli trasa jest wyznaczona na jeden przejazd. Jeśli jednak Twój ładunek wymaga przejazdu nocnego przez trzy województwa, finalny kosztorys rzadko zamyka się w czterocyfrowej kwocie bez dodatkowych opłat za pilotaż i infrastrukturę.
Kategorie zezwoleń i sztywne stawki urzędowe
W Polsce system zezwoleń opiera się na kategoriach od I do V, a każda z nich ma przypisaną konkretną stawkę, której nie wynegocjujesz w żadnym okienku. Zezwolenie kategorii IV kosztuje obecnie 800 zł i dotyczy pojazdów, których wymiary nie przekraczają 15 metrów długości oraz 3,4 metra szerokości, przy standardowej masie 40 ton. Większość naszych klientów z Gdyni, którzy transportują maszyny budowlane, celuje jednak w kategorię V. Tutaj opłata wynosi 1600 zł za przejazd jednokrotny lub 2400 zł za zezwolenie terminowe na 6 miesięcy, o ile nie przekraczasz określonych nacisków osi.
Wniosek o takie zezwolenie składa się do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad co najmniej 14 dni przed planowanym startem. Trzeba pamiętać, że każda zmiana trasy po wydaniu dokumentu oznacza konieczność wystąpienia o nową decyzję i ponowne uiszczenie pełnej opłaty. W ostatnim kwartale 2023 roku przerobiliśmy 43 takie wnioski i w dwóch przypadkach urząd zakwestionował nośność wiaduktu na trasie S7, co zmusiło nas do objazdu o długości 64 kilometrów. To wygenerowało dodatkowe 380 zł opłaty skarbowej za aneksowanie dokumentacji, co pokazuje, że budżet musi być elastyczny.
Warto też doliczyć koszt pełnomocnictwa, który wynosi 17 zł od każdej osoby reprezentującej firmę przed organem. Jeśli transport odbywa się przez miasto na prawach powiatu, jak Gdynia czy Gdańsk, zgodę musi wydać także zarządca drogi miejskiej. Często wiąże się to z opłatą za zajęcie pasa ruchu, która w nocy jest niższa, ale nadal wynosi około 1,40 zł za metr kwadratowy zajmowanej powierzchni. Przy dużym zestawie o długości 22 metrów, postój techniczny na poboczu może kosztować dodatkowe 114 zł za każdą rozpoczętą godzinę, co sprawdzamy na mapach co do centymetra przed wyjazdem.
Zezwolenie kategorii V kosztuje 1600 zł, ale realne wydatki zaczynają się przy objazdach wiaduktów o niskiej nośności.
Koszt pilotażu – dlaczego jeden samochód to za mało?
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury, jeśli szerokość Twojego ładunku przekracza 3,2 metra, musisz mieć przynajmniej jeden pojazd pilotujący. Przy szerokości powyżej 3,6 metra lub długości przekraczającej 30 metrów, wymaganych jest już dwóch pilotów – jeden z przodu, drugi z tyłu zestawu. Stawka rynkowa za pilota w regionie pomorskim waha się od 3,20 zł do 4,10 zł za każdy kilometr trasy. Jeśli planujemy przejazd z Gdyni do Poznania, czyli około 280 kilometrów, sam koszt asysty dwóch aut wyniesie blisko 2296 zł netto przy stawce 4,10 zł.
Piloci to nie tylko auta z pomarańczowymi kogutami, ale wykwalifikowani pracownicy, którzy muszą posiadać zaświadczenie o ukończeniu kursu w WORD. Ich praca w nocy, zazwyczaj między 22:00 a 6:00 rano, jest wyceniana o 25% wyżej niż asysta dzienna. W Balloneij pilnujemy pasów i zabezpieczeń, ale to pilot odpowiada za to, żeby na wąskim rondzie w Tczewie nikt nie wjechał pod naczepę. Ostatnio na trasie przez trzy województwa nasi piloci musieli dodatkowo zabezpieczyć 4 skrzyżowania, co wydłużyło czas pracy o 2 godziny i 15 minut.
Dodatkowym kosztem jest dojazd pilota na miejsce załadunku i jego powrót do bazy. Często firmy transportowe o tym nie wspominają, a to potrafi dorzucić do rachunku 350-500 zł. My staramy się planować trasy tak, aby pilot startował bezpośrednio z bazy w Gdyni przy ul. Hutniczej, co obniża koszty logistyczne dla klienta. Trzeba też pamiętać o noclegu dla pilota, jeśli trasa jest wielodniowa – standardowa dieta i ryczałt za nocleg to koszt rzędu 210 zł za dobę, co przy 3-dniowym transporcie daje kwotę 630 zł.

Projekt organizacji ruchu i ekspertyzy mostowe
Jeśli masa całkowita Twojego zestawu przekracza 60 ton, GDDKiA może zażądać wykonania specjalistycznej ekspertyzy nośności obiektów mostowych. To jest moment, w którym budżet 2400 zł pęka jak bańka mydlana. Koszt jednej ekspertyzy dla konkretnego mostu to wydatek rzędu 1800-3200 zł. Wykonuje ją uprawniony inżynier mostowiec, który sprawdza, czy przejazd np. 80-tonowej koparki nie uszkodzi konstrukcji przeprawy nad Wisłą. W 2023 roku na trasie do Bydgoszczy musieliśmy zlecić dwie takie analizy, co podniosło koszty przygotowawcze o 4400 zł.
Projekt organizacji ruchu jest wymagany przy ładunkach ekstremalnie szerokich lub długich, które wymuszają jazdę pod prąd lub demontaż infrastruktury drogowej. Przygotowanie takiego dokumentu przez projektanta z uprawnieniami kosztuje od 1100 zł do 2600 zł. Projekt musi zostać zatwierdzony przez Komendę Wojewódzką Policji oraz właściwy zarząd dróg. Proces ten trwa zazwyczaj od 2 do 4 tygodni, dlatego konkretne daty w logistyce ponadgabarytowej to podstawa – zero wróżenia, tylko twardy harmonogram zatwierdzony przez służby.
Heads-up: Wiele osób zapomina, że policja może narzucić asystę policyjną, jeśli transport stwarza szczególne zagrożenie w ruchu. Choć sama asysta jest bezpłatna w sensie opłaty skarbowej, to czas oczekiwania na wolny patrol potrafi zablokować transport na kilka dni. W lipcu 2024 roku czekaliśmy 4 dni na wolny termin w jednej z komend powiatowych, co wygenerowało koszty postoju zestawu i wynagrodzenia kierowcy. Szczerze mówiąc, lepiej zapłacić za lepszy projekt organizacji ruchu i uniknąć asysty policji, niż ryzykować przestój, który kosztuje 180 zł za każdą godzinę czekania.
Demontaż znaków i infrastruktury – ukryte faktury
Podczas planowania trasy co do centymetra często okazuje się, że ładunek nie zmieści się między latarniami lub znaki drogowe uniemożliwiają skręt na skrzyżowaniu. Koszt wynajęcia ekipy do czasowego demontażu i ponownego montażu znaków to średnio 140 zł za każdą tablicę. Jeśli na trasie mamy 8 takich punktów, rachunek rośnie o 1120 zł. Do tego dochodzi podnośnik koszowy, jeśli trzeba podnieść kable telekomunikacyjne lub energetyczne wiszące zbyt nisko nad jezdnią – stawka za godzinę pracy takiego sprzętu to około 165 zł netto.
W Gdyni przy wyjeździe z portu często mamy do czynienia z niskimi wiaduktami kolejowymi. Czasami jedynym wyjściem jest przejazd pod prąd sąsiednim pasem, gdzie prześwit jest o 12 cm większy. Taki manewr wymaga jednak obecności pracowników zabezpieczających ruch i często kosztuje około 450 zł za zabezpieczenie jednego krytycznego punktu. Bez lania wody o logistyce: te koszty są nieuniknione, jeśli chcesz, aby maszyna dotarła na plac budowy bez porysowanego dachu czy urwanego osprzętu, co zdarzyło się jednemu z naszych konkurentów dwa lata temu.
Należy też dbać o przycinkę drzew. Jeśli gałęzie zwisają nad drogą gminną i grożą uszkodzeniem ładunku, musimy uzyskać zgodę od urzędu gminy na ich przycięcie. Często gmina wymaga, aby zrobiła to certyfikowana firma ogrodnicza na nasz koszt. Średni koszt takiej interwencji na odcinku 50 metrów to 750 zł. W Balloneij zawsze robimy objazd trasy autem osobowym dzień przed transportem, żeby sprawdzić, czy przez noc nie pojawiły się nowe przeszkody, jak np. źle zaparkowane kontenery na gruz, które mogłyby zablokować przejazd.
Demontaż znaków i przycinka drzew to często 15% całego budżetu transportowego, o czym zapominają początkujący spedytorzy.
Podsumowanie: Czy 2400 zł to realny budżet?
Odpowiadając na pytanie z tytułu: czy da się zamknąć w 2400 zł za trasę przez trzy województwa? Szczerze mówiąc – prawie nigdy przy ładunku wymagającym kategorii V i pilotażu. Jeśli Twoje zezwolenie kosztuje 1600 zł, to na pozostałe wydatki zostaje tylko 800 zł. Ta kwota nie pokryje nawet paliwa i czasu pracy jednego pilota na dystansie 150 kilometrów, nie mówiąc o projektach czy demontażu znaków. Realny koszt przygotowania dokumentacji i asysty dla średniej wielkości ładunku ponadgabarytowego na trasie 250-300 km to zazwyczaj od 4800 zł do 6200 zł netto.
Budżet 2400 zł jest możliwy tylko w przypadku zezwoleń kategorii IV, gdzie nie potrzebujesz pilotażu, a Twoim jedynym kosztem jest opłata administracyjna 800 zł i ewentualne koszty przygotowania wniosku. Dla większych projektów, jak transporty elementów suwnic czy zbiorników z Gdyni w głąb kraju, należy liczyć się z tym, że same zezwolenia i asysta techniczna mogą stanowić nawet 25% ceny całej usługi transportowej. W Balloneij każdą wycenę rozbijamy na czynniki pierwsze, żeby klient wiedział, ile idzie do skarbu państwa, a ile na realne zabezpieczenie trasy.
Pamiętaj, że oszczędzanie na zezwoleniach to najkrótsza droga do kary od ITD. Za przejazd bez właściwego zezwolenia grozi kara administracyjna do 15 000 zł dla przewoźnika i 3 000 zł dla osoby zarządzającej transportem. W zeszłym roku widzieliśmy kontrolę na autostradzie A1, gdzie zestaw został zatrzymany na parkingu na 12 dni, bo brakowało jednego wpisu w dokumentacji. Koszt postoju i kary wyniósł tamtą firmę więcej niż pięć poprawnie opłaconych zezwoleń. U nas ładunek dotrze na miejsce bez takich niespodzianek, bo sprawdzamy trasę co do centymetra przed każdą fakturą.



